Baza wiedzy


Lekarz z fałszywymi uprawnieniami

Problem podrabianych dyplomów potrafi zaskoczyć nawet w środowisku zawodów darzonych szczególnym zaufaniem społecznym.

Ostatnie doniesienia prasowe ukazują, że samo zaufanie nie wystarcza, a konsekwencje niepodjęcia odpowiednich kroków weryfikujących czy rzekomy specjalista nie mija się z prawdą, może nawet stwarzać zagrożenie dla ludzkiego zdrowia. 

Jak można przeczytać na stronie internetowej WSSP ZOZ w Zgorzelcu, misją szpitala jest „Bezpieczeństwo przez rozwój”. Wątpliwym potwierdzeniem tych słów jest przypadek Jacka R., który przez niemal dekadę posługiwał się podrobionym dyplomem uprawniającym go do piastowania stanowiska Specjalisty Kardiologa. Biuro Prasowe Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu – uczelni, którą Jacek R. wskazał jako instytucję odpowiedzialną za wydanie dyplomu – poinformowało, że nie wydało takiego dokumentu, co więcej okazało się, że dane zawarte na dyplomie są zupełnie zmyślone, w historii uczelni nie istniał Wydział Biochemii i Analityki Medycznej, natomiast prof. Dr hab. Jan Lorenc oraz prof. Dr hab. Adam Solski nigdy nie pełnili funkcji Rektora i Dziekana oraz nie byli zatrudnieni na żadnym innym stanowisku.

Warto zadać sobie kilka pytań, przede wszystkim, jak doszło do tak rażących naruszeń? Dlaczego niekompetencję lekarza dopiero po 10 latach czynnej praktyki zauważyła jedna z pacjentek? Jak wygląda procedura rekrutacyjna i ewaluacja pracy lekarza w takich instytucjach jak szpitale?

Powyższy przypadek jest bardzo niepokojącym sygnałem ostrzegawczym, i niestety nie jedynym. Nie trzeba długo szukać, aby znaleźć informacje o Dyrektorze Szkoły Muzycznej w Łukowie na Lubelszczyźnie, który posługując się sfałszowanym dokumentem przez 20 lat udzielał lekcji młodym muzykom, o podrabianej nauczycielce języka angielskiego, która powołując się na fałszywe dyplomy ukończenia studiów podjęła pracę w Młodzieżowym Ośrodku Socjoterapii pod Kutnem, w Centrum Kształcenia Ustawicznego w Kutnie oraz w Społecznej Szkole Podstawowej w Bedlnie, czy o kierowcach legitymujących się fałszywymi dokumentami – przykład 32-letniego kierowcy zatrzymanego w gminie Gubin (Lubuskie), który wyrobił fałszywe prawo jazdy pomimo posiadanego zakazu prowadzenia pojazdów. Przykładów jest więcej a skalę zjawiska ciężko oszacować, jednak w prosty i efektywny sposób można temu zapobiegać.

Przypadek Jacka R. dobitnie wskazuje, że nawet odpowiedzialność za ludzkie życie nie jest przeszkodą dla oszustów na drodze do wyznaczonego celu. Okres rekrutacji jest zatem tym newralgicznym momentem, w którym warto powiedzieć „sprawdzam”. Taki środek prewencyjny zdecydowanie zwiększa szeroko pojmowane bezpieczeństwo firmy jak i zapewnia dbałość o jakość usług oraz dobro Klienta.

Firma IBBC Group specjalizuje się w metodzie background screening, która może uchronić Cię przed niebezpiecznymi konsekwencjami zatrudniania nieetycznych pracowników. Jeżeli chcesz zyskać pewność co do prawdziwości danych zawartych w CV potencjalnego pracownika, bądź z jakichś powodów podejrzewasz, że obecny pracownik nie do końca jest uczciwą osobą, skontaktuj się z naszymi ekspertami.


Źródło:
http://www.tvn24.pl/falszywy-dyplom-ordynatora-zgorzeleckiego-szpitala,552921,s.html

...